Need for Speed – czy rzeczywiście potrzebujemy tej prędkości? Cz.4
Polecam obie produkcje jednakże, trzeba spróbować i tego i tego. Niektórzy wolą poczuć prędkość, inni po prostu jeździć i mieć z tego frajdę. Wydaje mi się, że nie tylko gra robi taką różnicę. No cóż, w Need for Speed nie czujemy prędkości.. może w karbonie, gdzie bardzo fajnie zrobili efekt rozmywającego się otoczenia przy wchodzeniu w dużą prędkość.
Natomiast w Gridzie po prostu jakoś inaczej się jeździ, nie wiem za bardzo jak to opisać – ciężko mi to zrobić. Nie mogę przecież napisać ze jest tak i tak, bo dla każdego może być to odczucie inne,prawda? Niektórzy inaczej czują smak, zapach czy inne tam różne rzeczy, które odbieramy za pomocą zmysłów. Tak samo jak nie jestem absulutnie przekonany odnośnie tego wrażenia z gry i kierownicy. Przecież kierownica nie powinna zmieniać gameplay.. ba, gameplay zmienia. Ale samej gry nie zmienia, prawda? Monitor ten sam, widok.. no cóż, niigdy nie gram z widoku kierowcy gdy gram na klawiaturze, ale z kolei jak mam kierownicę to również czasami odpalam widok zza samochodu.. po prostu jest o wiele lepszy widok na wszystko.
No nie ukrywajmy, że siedząc w samochodzie widzimy wszystko dookoła, ogromna szyba przednia pozwala dokładnie ocenić odległości i drogę przed sobą, boczne i lusterka pozwalają rozeznać się w sytuacji co się dzieje poza drogą na wprost. Natomiast przy widoku zza kierownicy na komputerze.. no cóż, widzimy niewiele. Jedną trzecią ekranu zajmuje na dole imitacja kabiny kierowcy, odległości gówniano widać i mam wrażenie, że kamerę umieszczono na głowie kierowcy o wzroście 130 centymetrów, bez kitu.
No Comment for this post
No comments yet.
Leave a comment